Forum  Paddy Kelly Strona Główna Paddy Kelly
 Paddy Kelly
FAQFAQ  SzukajSzukaj  RejestracjaRejestracja  ProfilProfil  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  GalerieGalerie  Zaloguj się, by sprawdzić wiadomo¶ciZaloguj się, by sprawdzić wiadomo¶ci  ZalogujZaloguj 

Wywiady, ciekawostki

 
Odpowiedz do tematu    Forum Paddy Kelly Strona Główna -> Wszystko o Paddym
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomo¶ć
Kinia
Raczkuj±cy Kellisek



Doł±czył: 03 Lis 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Sk±d: Wrocław

Post Wysłany: Czw 22:29, 04 Lis 2010    Temat postu: Wywiady, ciekawostki

Dziewczyny jesli macie jakies ciekawe wywiady, ciekawostki, artykuły o Paddym wrzucajcie tutaj,w jezyku angielskim tez moze byc, ja zaczynam od wywiadu w ktorym Paddy opowiada jak to sie stalo ze trafił do zakonu, milej lektury:) :
Wywiad Oazy Pokoju z bratem John Paul Mary (Paddy Kelly) o jego drodze do zakonu.....

Oaza: Pięć lat temu, kiedy udzielał nam brat wywiadu tutaj w Madjugorje, był brat międzynarodową gwiazdą. Dwa lata temu zauważyłem Cię w szatach zakonnym przy ołtarzu, jak dawałeś świadectwo oddziaływania Boga na Twoje życie. Mógłbyś nam teraz powiedzieć, co robisz i gdzie mieszkasz?

Paddy: Cztery lata temu wstąpiłem do wspólnoty św. Jana. We wrześniu zaczynam 5 rok nowicjatu i studiów w zakonie we Francji. Teraz prowadzę całkiem inne życie, niż wtedy, kiedy spotkaliśmy się ostatnim razem. Co dziennie modlimy się około 4,5-5 godzin i mamy 5 godzin wykładów. Do tego dochodzi praca fizyczna związana z życiem codziennym. Panuje tam bardzo kontemplacyjny nastrój. Od czasu do czasu ‘wychodzę w świat’, jak np. teraz w Medjugorje.

Oaza: Jak do tego doszło, że pomimo wielkich sukcesów, robisz teraz całkowicie coś innego?

Paddy: Całek życie tworzyła z moją rodzina muzykę. Przed kilku laty zacząłem tez projekt solowy. Muzyka była moim życie, centrum mojego życia. Rok 1999 był rokiem przełamania. To był początek mojego nawrócenia. To stało się w Lourdes. Od tego czasu stawał się coraz bardziej Bóg centrum mojego życia. To było tak silne, że prowadziło mnie do świętego życia, ponieważ tylko do Boga chciałem należeć i tylko z nim trzymać. Tak wiec jak dla mnie święte życie jest najlepszym wyjściem, żeby już na ziemi doświadczyć bliskości Jezusa.

Oaza: W Twoim życiu Lourdes i Madjugorje odegrały ważną rolę. Jak się tutaj znalazłeś?

Paddy: To było w 2000 roku. Kilku przyjaciół zaprosiło nas na Festiwal Młodzieży do Medjugorje. Byłem do tego bardzo sceptycznie nastawiony. Przez Kościół były uznawane ukazania w Lourdes, które miały miejsce przed 150 laty. A tu w Lourdes podobno było 6 dzieci, które także przeżyły ukazanie. W tym czasie jednemu członkowi naszej rodziny nie szło zbyt dobrze, więc mieliśmy nadzieję, że w takim miejscu znajdziemy jakieś lekarstwo albo poznamy ludzi, którzy z duchowego, a nie medycznego, punktu widzenia na to spojrzał i znajdą wyjście z tej sytuacji. Tak więc przybyliśmy tutaj w trójkę. W tym czasie odbywał się prawie festiwal młodych. Byliśmy pod wrażeniem jak ten chrześcijański festiwal odbijał się w twarzach młodzieży i to było zaraźliwe. Byliśmy tutaj w trojkę cztery dni, mieliśmy możliwość spotkać ojca Jozo Zovko, który nam bardzo pomógł swoja radą. Jakiś miesiąc później przyjechaliśmy tutaj znowu, ale większa grupą rodzeństwa. Było to dla nas niesamowite, ze teraz mogliśmy doświadczyć tego, co wydarzyło się 150 lat temu w Lourdes. Patrząc na to teraz, myślę, że to było cos w stylu wołania- czuliśmy, że powinniśmy tak znowu przybyć. To tez zaproponował ojciec P. Jozo. Tak więc przyjechaliśmy znowu i tak zaczęła się jak gdyby więź z tym miejscem. Ja sam przyjeżdżałem tu co roku jakieś dwa razy. To poruszyło mnie w jakiś sposób, nawracałem się poprzez przyjazdy tutaj.

Oaza: Zaczęliście się modlić razem w rodzinie?

Paddy: Tak. Przez wielki sukces i wiele wyjazdów zaniedbaliśmy życie religijne. Myślę, że sukces i pieniądze trochę nas oślepiły, tak, że zapomnieliśmy o esencjonalnych rzeczach. Nie mogę mówić za resztę mojego rodzeństwa, ale myślę, że w tamtym czasie każde z nas było pod tym względem podobne. Jeden z moich braci mieszkał jakiś czas w zakonie. Jedna siostra także chciała zostać zakonnicą. Teraz oboje mają własne rodziny, ale żyją nadal bardzo pobożnie. To jest cos wspaniałego, że przez to miejsce dostaliśmy tyle łask. Dla mnie Medjugorje jest tez miejscem, w którym przekonałem się, że mam powołanie, aby zacząć inne życie.

Oaza: Było to wydarzenie czy raczej dłuższy proces?

Paddy: To był proces. Myślę, że chrzest był początkiem. Każdym razem, kiedy chrzciłem i razem z księżmi mówiłem, rosło we mnie marzenie, aby tez te uwalniające słowa, które na mnie tak wpływały, móc wypowiadać oraz szczęście, miłosierdzie i miłość Boga przekazywać dalej.

Oaza: Ale w tym czasie występowaliście jeszcze na scenie. Jak godziliście te dwa światy?

Paddy: W tym czasie musieliśmy się dużo zastanawiać, ponieważ temat wiary nie zawsze był widoczny w naszych piosenkach. Każdy wiedział, że jesteśmy katolicką rodziną, ale nigdy nie robiliśmy kazań ani nie mówiliśmy innym, że np. powinni się modlić. U mnie się to tak rozwinęło, że nie miałem innego wyjścia. Kiedy pisałem piosenki, były one na tematy religijne. To było tak naturalne, wychodziło samo od siebie, że w tym czasie wydałem nawet album solowy. Nie mogłem zmuszać mojego rodzeństwa, żeby robili to co ja chcę i wyrażali, to, co ja czułem. Pozatym mieliśmy dość dużą publiczność, która niekoniecznie była wierząca. Zastanawialiśmy się nad tym, ze teraz jako zespół chrześcijański możemy stracić fanów. Z innej strony, było to dla mnie niemożliwe, nie mogłem być jedną nogą tu a drugą tam. Widziałem, że spełniam się w rodzinie i muzycznie i jako zwyczajny człowiek. Ale teraz było coś, co chciałem i musiałem wyrazić. I tak wydałem album solowy, na którym są piosenki o tematach religijnych. W międzyczasie część mojego rodzeństwa też zeszła na ‘pas wiary’. Mój brat Angelo pisze często o swojej wierze, tak jak Patricia i Maite.
Oaza: Jako muzyk byłeś dla wielu nastolatków idolem. Masz jakieś specjalne życzenie, intencję modlitewną, poprzez którą chcesz im teraz towarzyszyć?

Paddy: W moim świadectwie powiedziałem, że na początku mojego nawracania zadałem sobie 3 pytania: kim jestem, skąd jestem i dokąd zmierzam. I kiedy człowiek spotyka Ojca, poprzez Jezusa, dostaje on odpowiedź na te pytania. W pewnym centrum zapobiegającym samobójstwom w Berlinie dowiedziałem się, że 75% młodzieży między 14 a 24 rokiem życia przechodzą fazę chęci popełnienie samobójstwa. Statystyki we Francji donoszą, że 8% 13letnich dziewczynek mają już próbę samobójcza za sobą! Tutaj widać to, co Papież Jan Paweł II często o kulturze śmierci mówił. Ale ja uważam, że przy pomocy wszystkich środków, które sa oferowane, prawdziwym uzdrowieniem dla młodych ludzi jest poznanie Ojca. W ewangelii św. Jana, Jezus mówi: ‘Świat powinien zobaczyć, że kocham Ojca’. Te słowa noszę w sercu. Każdy ochrzczony Chrześcijanin ma w sobie Chrystusa. I moim największym marzeniem jest, aby wszyscy młodzi ludzie, każdy człowiek, poznał Boga. Ponieważ kiedy go poznają, ma ich życie sens. Nic na ziemi nie robimy na darmo. Ja sam doświadczyłem jak Maryja prowadzi do Jezusa, a Jezus do Boga. Medjugorje odegrało na tej drodze bardzo dużą rolę. Chciałbym, aby każdy młody człowiek tego doświadczył.


zrodlo: http://www.kath.net/detail.php?id=20898/


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomo¶ć
Lila
Kelly Przedszkolak



Doł±czył: 20 Lut 2008
Posty: 47
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5

Post Wysłany: Pi± 15:56, 05 Lis 2010    Temat postu:

Fajny w±tek, dzięki Kinia! Miło poczytać Paddego.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomo¶ć
Kinia
Raczkuj±cy Kellisek



Doł±czył: 03 Lis 2010
Posty: 6
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Sk±d: Wrocław

Post Wysłany: Sob 20:52, 06 Lis 2010    Temat postu:

Wywiad 'Paddy Kelly: Zycie bez Boga jest jak gitara bez futeralu
" Jestem dopiero wtedy zadowolony, gdy mogę dzielić ten skarb z innymi" .O swojej wierze mówi Paddy Kelly w wywiadzie z KATH.NET

KATH.NET: Paddy, od pewnego czasu przyznajesz się do wiary katolickiej, kiedy do tego doszedłe¶ i co było powodem?

PADDY: Moja rodzina zawsze była katolicka. Mój ojciec spędził w młodo¶ci cztery lata u Jezuitów. Moja mama też była bardzo wierz±ca, ale bardziej dla siebie, bardziej skrycie. W ci±gu ostatnich dziesięciu lat poprzez sławę i to całe zamieszanie wokół nas stały się dla nas ważniejsze inne warto¶ci. Zostali¶my po prostu odwróceni od tego, co naprawdę istotne. Niecałe trzy lata temu przeżywałem silny kryzys osobisty. Rozstałem się wtedy z moj± dziewczyn± i na nowo nie mogłem pogodzić się ze ¶mierci± mamy. W każdym razie zacz±łem czytać Biblię, póĽniej kupiłem sobie nawet Koran. Miałem też znajom±, która dobrze znała się na buddyĽmie. Po prostu szukałem. Podstawowymi pytaniami były: Sk±d pochodzę? Co tu robię? Dok±d idę? Próbowałem znaleĽć na nie odpowiedz. Kiedy¶ póĽnym wieczorem trafiłem w telewizji na program dokumentalny o znanym miejscu pielgrzymek Lourdes. Odczułem to jako znak i czułem się tam magnetycznie przyci±gany. Dwa, trzy dni póĽniej pojechałem z moimi dwiema siostrami do Lourdes i spędziłem tam cztery dni. Wzięli¶my tam udział w pełnym programie. Kupiłem sobie różaniec i zacz±łem się modlić. Przeżyłem tam kilka głębokich do¶wiadczeń. Dla mnie to było co¶ takiego, jakby Matka Boża zaszczepiła w mojej duszy nasienie, a z pomoc± modlitwy i sakramentów moja wiara rosła krok po kroku. PóĽniej pojechałem jeszcze z dwa, trzy razy do różnych klasztorów we Francji i Austrii, by pogłębić moj± wiedzę. Dzisiaj wiem, że życie bez Boga jest jak gitara bez futerału: najpierw robi się rysa, potem pęknięcie i prędzej czy póĽniej gitara (dusza) rozpada się. Bóg stał się teraz centrum w moim życiu. Wszystko pozostałe ma warto¶ć drugorzędn±. Trwało trochę czasu, zanim poznałem Jezusa. Czułem bardzo mocn± więĽ z Maryj± i to Ona mnie do Niego poprowadziła. Do piosenki "Thanking Blessed Mary" szukałem tekstu prawie cztery miesi±ce i dopiero, gdy poznałem Jezusa, napisałem ostatni± zwrotkę.

KATH.NET: Jak wygl±da twoja wiara w życiu codziennym?

PADDY: Próbuję żyć przesłaniami z Medjugorje, konkretnie to znaczy: Msza ¦więta, czytanie Biblii, różaniec, comiesięczna spowiedĽ i post dwa razy w tygodniu.

KATH.NET: Jak wła¶ciwie dotarłe¶ do Medjugorje i jak ważne to było dla Twojego życia religijnego?

PADDY: Latem 2000 r. Pojechałem z moim rodzeństwem: z Jimmy'm i Barby na pielgrzymkę. Najpierw pojechali¶my do południowej Francji, a potem trzy różne osoby zaprosiły nas do Medjugorje. Przez trzy, cztery dni brali¶my udział w festiwalu młodzieżowym, jedno popołudnie spędzili¶my z Ojcem Jozo Zovko, który nam powiedział, że powinni¶my tu przyjechać z reszt± naszej rodziny. Pomy¶leli¶my o sobie jak o swego rodzaju pomo¶cie dla pozostałych. I tak się zaczęło z Medjugorje. Jesieni± był tam jeszcze mój ojciec z Jimmy' m, a teraz w marcu pojechali¶my cał± rodzin±, póĽniej jeszcze byli¶my na festiwalu młodzieży pocz±tkiem sierpnia.

Werbung


KATH.NET: W 2000 r. byłe¶ również na obchodach ¦wiatowego Dnia Młodzieży w Rzymie. Czy byłe¶ tu po raz pierwszy?

PADDY: Już w 1995 r. byli¶my na Europejskim Spotkaniu Młodzieży w Loretto. ¦piewali¶my tam dla Papieża i młodzieży. W 2000 r. byli¶my z Jimmy'm w Rzymie jako pielgrzymi prywatnie.

KATH.NET: Jakie znaczenie ma dla Ciebie Papież? Jak oddziaływuje na Ciebie?

PADDY: Jan Paweł II jest dla mnie czym¶ podobnym do gwiazdy, która prowadziła Trzech Króli do Betlejem. Dawniej gwiazdy były punktem orientacyjnym dla statków, by nie zboczyły z kursu. Papież jest dla mnie tak± gwiazd±. Spotkali¶my Go w 1995 r. w Loretto. Jego oddziaływanie jest niesamowite. Gdy stoi się blisko Niego, odczuwa się niezwykle siln± obecno¶ć Ducha ¦więtego. Lourdes było dla mnie nawróceniem a w Rzymie podczas ¦wiatowego Dnia Młodzieży przy bramie Vergata złożyłem swoje życie w ręce Boga. Przeszedłem tam na klęczkach i powiedziałem tylko: Totus tuus ( cały Twój ). To był dla mnie "Step of faith" , krok zaufania. Od tego czasu wszystko szło już raczej z górki. Wcze¶niej nie rozumiałem, dlaczego powinno się mówić Bogu "tak" . Teraz to lepiej rozumiem. Matka Teresa powiedziała, że ¶więto¶ć zależy od naszej woli i łaski bożej. W Rzymie spróbowałem powiedzieć "tak" nie stawiaj±c warunków. To jest po prostu fantastyczne. Teraz próbuję robić to każdego dnia, próbuję - jak mówi matka Teresa - 24 godziny na dobę "żyć z Bogiem, dla Boga i do Boga". Nie jestem teologiem ani filozofem, ale w Biblii jest napisane: "Każde drzewo poznaje się po jego owocach" (Łukasz 6,44). Do tej chwili owoce te - które widzę w samym sobie - s± bardzo pozytywne. Niebo jest moim celem, sakramenty i modlitwa s± ¶rodkami do tego celu. Najszybciej dochodzi się do celu, gdy przekaże się ster Bogu.

KATH.NET: Parę miesięcy temu dałe¶ koncert w Linz (Austria) i zaangażowałe¶ się w "Akcję Ewa" (akcja przeciw przerywaniu ci±ży) organizowan± przez "Jugend für das Leben" ("Młodzież dla życia"). Dlaczego to zrobiłe¶? Co oznacza dla Ciebie usunięcie ci±ży?

PADDY: Dla mnie jest to największa zbrodnia, jak± popełnia ludzko¶ć. Problemem jest fakt, że ten proceder jest legalny i że wiele ludzi myli dzisiaj pojęcia "legalny" i "dobry". Je¶li s± wojny i inne katastrofy, podczas których umiera wiele ludzi, mówi o tym cały ¶wiat, ale o milionach nienarodzonych dzieci, które co roku s± zabijane w najokrutniejszy sposób, prawie nic nie słychać. To jakie¶ szaleństwo.

KATH.NET: Przyznajesz się teraz bardzo otwarcie do swojej wiary. Jakie jest Twoje przesłanie dla fanów, którzy nie s± wierz±cy i my¶l±, że może zmy¶lasz albo że Ci odbiło?

PADDY: Dla mnie to jest co¶ podobnego, jak wtedy, gdy się człowiek zakocha. Natychmiast chciałoby się o tym wszystkim powiedzieć. Wiara jest czym¶ bardzo intymnym. O swojej seksualno¶ci też nie rozmawia się z każdym. Dlatego często jest trudno o tym mówić, żeby nie stracić zbyt dużo ze swej intymno¶ci. Łatwiej mi o tym ¶piewać. Widzę, jak generacja pragnie zdobyć to, co ja już znalazłem. To jest Bóg, to jest prawda, to jest miło¶ć. To wszystko nadaje życiu sens, gdy się to odkryje. To jest jak skarb, który ja już znalazłem. Będę jednak dopiero wtedy zadowolony, gdy będę mógł dzielić ten skarb z innymi.

KATH.NET: Co można powiedzieć komu¶, kto poprzez Twoje wyznanie zaczyna szukać Boga?

PADDY KELLY: Polecam czytanie Biblii, modlitwę i wyjazd do Medjugorje. Je¶li teraz kto¶ nie ma pieniędzy, żeby pojechać do Medjugorje, może zacz±ć modlić się w domu. W Biblii i modlitwie znajduje się wszystkie odpowiedzi na pytania dotycz±ce życia, być może nie zawsze takie, jakich by¶my sobie życzyli, ale jakie s± dla nas najlepsze. Bóg wie, czego potrzebujemy. Musimy się tylko przed Nim otworzyć i prosić Go, by spełniła się Jego wola. Matka Teresa powiedziała: Każdy człowiek stworzony jest z miło¶ci, a po to, by kochać i być kochanym. Bóg jest miło¶ci±. (1 Jan 4,16).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Autor Wiadomo¶ć
Fanka
Kellisek



Doł±czył: 21 Lis 2010
Posty: 82
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Sk±d: Wielkopolska

Post Wysłany: Sob 19:40, 19 Lut 2011    Temat postu:

Ja tam lubię sobie poczytać, nawet te stasze wywiady...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wy¶wietl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu    Forum Paddy Kelly Strona Główna -> Wszystko o Paddym Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group

Design by ArthurStyle
Regulamin